Domowy podział punktów Włókniarza Zelów i wyjazdowa porażka Omegi Kleszczów z Wartą Sieradz [GALERIA]

Adam Kieruzel
Adam Kieruzel
Omega Kleszczów walczyła o punkty w Sieradzu do samego końca, ale ostatecznie górą byli gospodarze Mateusz Zgorzyk - Fotografia Sportowa
W ramach drugiej kolejki rozgrywek IV ligi grupy łódzkiej Włókniarz Zelów na swoim boisku zremisował z MKS Jutrzenką Warta 2:2 (1:1), a Omega Kleszczów przegrała na wyjeździe z Wartą Sieradz 2:3 (0:2). Zobaczcie galerię zdjęć Mateusz Zgorzyka z potyczki w Sieradzu.

Mieszane uczucia w Zelowie. Włókniarz ratuje remis w doliczonym czasie gry

Po niespodziewanym remisie 1:1 w pierwszej kolejce IV ligi grupy łódzkiej z Borutą w Zgierzu ekipa Włókniarza Zelów chciała przed własną publicznością powalczyć o komplet punktów i od początku wydawało się, że wszystko idzie zgodnie z planem.

Już w 6. minucie gry piłkę dobrze zagrał obrońca Robert Oborowski, a fatalny błąd popełnił bramkarz Jutrzenki Warta Wiktor Wojciechowski, co z zimną krwią wykorzystał Błażej Kaliski i z bliskiej odległości trafił na 1:0. Po kwadransie obraz gry nieco się wyrównał, a im bliżej końca pierwszej połowy tym goście z Warty byli groźniejsi i zaczęli uderzać w światło bramki. W ciągu kilku minut dwukrotnie dobrą interwencją popisał się golkiper Włókniarza Szymon Pajkert, ale już w 44. minucie meczu był bezradny. Robert Jarecki bardzo dobrze zacentrował na głowę Piotra Burskiego i stan meczu został wyrównany tuż przed końcem pierwszej części gry.

Druga połowa mogła się zacząć dobrze dla gospodarzy, ale indywidualny błąd Sylwestra Pawlaka naprawił bramkarz Jutrzenki Warta. Z minuty na minutę rozkręcali się goście, ale nie potrafili tego przekuć na bramkę. W 64. minucie w słupek huknął Burski. Bramka na 2:1 dla Jutrzenki padła w pierwszej minucie doliczonego czasu gry. Jarecki drugi raz w meczu świetnie dośrodkował na głowę, a dobrze ustawiony Adrian Fret skierował futbolówkę do bramki. Trzy minuty później Jakub Młynarski faulował we własnym polu karnym Adriana Łuckiego, a piłkę na 11. metrze ustawił sobie Damian Głowacki, który wykorzystał rzut karny i tym samym uratował dla Włókniarza jedno oczko.

- Jesteśmy źli na siebie, bo otwieramy szybko wynik i powinniśmy pójść za ciosem. Plus tego remisu jest tylko taki, że drużyna pokazała, iż się nie załamuje mimo straconej bramki i zdobyła gola w doliczonym czasie gry. Patrząc jednak w tabele mamy przynajmniej o dwa punkty mniej w dwóch pierwszych kolejkach, niż mieć powinniśmy ~ Dawid Wnuk, trener Włókniarza Zelów



Przypomnijmy, że na inaugurację ligi Włókniarz niespodziewanie prowadził od 61. minuty w Zgierzu z Borutą, ale w doliczonym czasie gry zelowianie stracili bramkę z rzutu karnego i podzielili się punktami z rywalem. Więcej o tym meczu pisaliśmy TUTAJ.

Przy odrobinie szczęścia Włókniarz po dwóch kolejkach mógł mieć na koncie komplet punktów, ponieważ także w sobotnim starciu z Jutrzenką miał dogodne okazje przy wyniku 1:0 oraz przy stanie 1:1.

Teraz kolejne spotkanie Włókniarz rozegra na wyjeździe w niedzielę, 9 sierpnia o godz. 17. Rywalem będzie ekipa LKS Kwiatkowice.

- Każdy ambitny człowiek chce być jak najwyżej w tabeli. Za taką osobę uważam siebie i swoją drużynę. Trzeba pamiętać, że w tym roku spada sześć drużyn, a liga jest bardzo wyrównana, więc trzeba być czujnym od początku, aby nie "kręcić" się w okolicach spadku - podkreśla trener Dawid Wnuk. - Utrzymanie jest celem nadrzędnym, ale tak jak wspomniałem, chcemy punktować za trzy punkty co tydzień. Zupełnie w innym tonie byśmy rozmawiali, gdybyśmy byli po dwóch wygranych. Fakty są takie, że mamy dwa punkty po dwóch kolejkach i zrobimy wszystko, aby z Kwiatkowic wrócić z kompletem punktowa - zapewnia szkoleniowiec Włókniarza Zelów.

2. kolejka IV ligi grupy łódzkiej
Włókniarz Zelów - MKS Jutrzenka Warta 2:2 (1:1)

1:0 - Błażej Kaliski 6'
1:1 - Piotr Burski 44'
1:2 - Adrian Fret 90+1'
2:2 - Damian Głowacki 90+4' (k)

Włókniarz: Pajkert – Bendkowski, Oborowski, Cygan, Głowacki - Łucki, Marcioch (58′ Krajda), Kaliski (87′ Pawelec), Wdowiak, Rosiak (71′ Majsak) – Maciejewski (76′ Jaszczak)

żółte kartki: Głowacki, Majsak

Omega Kleszczów nie zdążyła dogonić Warty Sieradz i ostatecznie przegrała

Po domowej wygranej w pierwszej kolejce IV ligi grupy łódzkiej 2:0 z Pogonią Zduńska Wola (więcej o tym spotkaniu można się dowiedzieć TUTAJ) ekipa Omegi Kleszczów pojechała do Sieradza na mecz z silną Wartą, dla której był to pierwszy mecz o punkty w sezonie 2020/2021, ponieważ przed tygodniem ich potyczka z Czarnymi Rząśnia została odwołana z uwagi na to, że w ekipie gospodarzy wykryto przypadek zachorowania na koronawirusa.

Od początku spotkanie w Sieradzu stało na wysokim poziomie, a okazji nie brakowało po obu stronach. Jako pierwsi na prowadzenie wyszli gospodarze po bramce w 27. minucie Adama Patory, który wykorzystał dobrą centrę z rzutu rożnego. W 40. minucie błędu dopuścił się Patryk Niedbała i było już 2:0 po trafieniu Mariusza Woźniaka.



W drugiej odsłonie również było ciekawie, a w 66. minucie bramkę na 3:0 dla Warty zdobył Łukasz Chojecki, który uderzył nie do obrony. Wydawało się, że ten wynik da gospodarzom swobodną końcówkę, ale tak się nie stało, bo podopieczni Jacka Berensztajna nie mają nic do stracenia, poszli na całość. W 77. minucie w szeregach Warty doszło do zmiany bramkarza i między słupkami pojawił się nastolatek Oskar Mielcarz, który dwie minuty później po raz pierwszy wyciągał piłkę z siatki. Rzut wolny wywalczył wpuszczony z ławki rezerwowych na boisko Mateusz Roczek, a skutecznym uderzeniem popisał się Krzysztof Michalak. Napędzona "Omeżka" zdobyła w doliczonym czasie gry drugiego gola. Rzut karny wywalczony przez Eryka Smugę na bramkę zamienił Paweł Kowalski i było już tylko 2:3. Zabrakło jednak czasu i ostatecznie to Warta Sieradz cieszyła się z trzypunktowej zdobyczy.

Teraz kleszczowian czeka bardzo trudne starcie na własnym terenie. W sobotę, 8 sierpnia do Kleszczowa na wyremontowany obiekt przyjadą rezerwy Łódzkiego Klubu Sportowego. Mecz rozpocznie się o godz. 17. Warto pamiętać, że łodzianie po dwóch kolejkach i wygranych: 3:2 w Drzewcach nad Jutrzenką i 4:0 u siebie z Czarnymi Rząśnia są na pierwszym miejscu w tabeli.

2. kolejka IV ligi grupy łódzkiej
Warta Sieradz - Omega Kleszczów 3:2 (2:0)

1:0 - Adam Patora 27'
2:0 - Mariusz Woźniak 40'
3:0 - Łukasz Chojecki 66'
3:1 - Krzysztof Michalak 79'
3:2 - Paweł Kowalski 90+' (k)

Omega: Wiśniewski - Kowalik (79′ Ociepa), Zieliński, Niedbała, Mielczarek – Hajdasz (66′ Roczek), Pieniążek (79′ Smuga), P. Kowalski, Bociek, Michalak – K. Kowalski (66′ Olas)

żółta kartka: Olas

Głośne powroty piłkarzy do ekstraklasy.

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie

Wykryliśmy, że nadal blokujesz reklamy...

To dzięki reklamom możemy dostarczyć dla Ciebie wartościowe informacje. Jeśli cenisz naszą pracę, prosimy, odblokuj reklamy na naszej stronie.

Dziękujemy za Twoje wsparcie!

Jasne, chcę odblokować
Przycisk nie działa ?
1.
W prawym górnym rogu przegladarki znajdź i kliknij ikonkę AdBlock. Z otwartego menu wybierz opcję "Wstrzymaj blokowanie na stronach w tej domenie".
krok 1
2.
Pojawi się okienko AdBlock. Przesuń suwak maksymalnie w prawą stronę, a nastepnie kliknij "Wyklucz".
krok 2
3.
Gotowe! Zielona ikonka informuje, że reklamy na stronie zostały odblokowane.
krok 3